Hej, nasze urodziny tuż-tuż, więc pora przedstawić kolejne osoby artystyczne, które dla Was zagrają w sobotę:

mewa i przyjaciele to projekt tworzony przez przyjaciół, grających piosenki mewy. Część z nich pochodzi z albumu „peeling the layers off”, czyli autoterapeutycznej podróży, rozkładającej na czynniki pierwsze proces wychodzenia ze złamanego serduszka (najbardziej emo rzecz na świecie), stąd tytułowa metafora cebuli. Inne piosenki też będą, ale niestety wszystkie do bólu dosłowne i autorefleksyjne. Materiał ten przechodzi nieustanne transformacje, w zależności od pogody, nastroju, układu planet, a czasem nawet składu zespołu, który tego wieczoru zaprezentuje się następująco:

🪽Mewa Topolska – będzie grać na pianinie i śpiewać.

🪽Devi Bogusz- basistka, prywatnie traszka usiłująca utrzymać ludzką formę

🪽Michał Pasternacki – absolutna zmora ludzkości, a przy okazji gitarzysta nuk! i Ochłapów, je gruz i lubi ładne melodie

🪽Michał Sołtysik – importowany włóczykij, filozof i perkusista, a także michał

Z powyższych obliczeń wynika, że tej nocy spodziewać się można szerokich amplitud i kontrastów od flirtowania z jazzem aż po garażowe darcie mordy. Za solówki basowe nie przepraszamy.